W 1965 roku francuski prawnik André-François Raffray zawarł umowę dotyczącą mieszkania w Arles. Miał 47 lat. Właścicielka, Jeanne Calment, miała 90. Zachowała prawo do zajmowania mieszkania, a Raffray zobowiązał się wypłacać jej dożywotnią rentę.[3] Różnica wieku mogła przemawiać na jego korzyść. Nie mówiła jednak, przez ile lat będzie płacił.
Raffray zmarł trzydzieści lat później, nie doczekawszy możliwości swobodnego korzystania z mieszkania. Obowiązek dalszych płatności spoczął na jego wdowie, a Jeanne Calment przeżyła go o dziewiętnaście miesięcy. Gdy zmarła 4 sierpnia 1997 roku, miała 122 lata i 164 dni. Do dziś nie potwierdzono wiarygodnie, by ktokolwiek żył dłużej.[4] Tę historię często opowiada się jako dowcip o pechowej inwestycji. Mnie interesuje ukryte w niej ryzyko: wiek właścicielki był znany, czas trwania zobowiązania pozostawał niewiadomą.
Dziś pytamy o długość życia w innej skali. Modele matematyczne i badania DNA mają pomóc ustalić, jak długo może żyć człowiek i co go ogranicza. Gdzie znajduje się sufit ludzkiego życia: tuż nad rekordem Calment, na wysokości 125–130 lat, czy dopiero w okolicach 150 albo 200? Każda z tych liczb mówi coś innego. Warto sprawdzić co, zanim wybierzemy najatrakcyjniejszą.
Rekord, który nie chce się zestarzeć
Rekord Calment jest wyjątkowo dobrze udokumentowany: od aktów stanu cywilnego i spisów ludności po dokumenty rodzinne i notarialne. Był kwestionowany, ale ponowna analiza źródeł nie dała podstaw, by go odrzucić.[5] O tym, czy można żyć jeszcze dłużej i o ile, próbujemy wnioskować z danych demograficznych oraz badań nad starzeniem.
Najwyższa zaobserwowana wartość nie wystarcza do ustalenia biologicznego maksimum. W przypadku ludzi problem jest szczególnie trudny: przypadków skrajnej długowieczności jest niewiele, a jeden błąd w dacie urodzenia może istotnie zmienić wnioski. Powyżej 120 lat analiza statystyczna zaczyna przypominać skrupulatne badanie pojedynczych biografii.
Trzeba też oddzielić przeciętną długość życia od maksymalnej. Pierwsza wielka rewolucja długowieczności polegała przede wszystkim na ograniczeniu umieralności niemowląt i przedwczesnych zgonów wskutek zakażeń, chorób serca oraz wielu innych schorzeń. Więcej ludzi dociera dziś do starości. Nie zaczęliśmy jednak masowo dożywać wieku Jeanne Calment, a jej rekord pozostaje niepobity. Zwiększenie szans na długie życie i przesunięcie jego biologicznej granicy to dwa różne osiągnięcia.
Badanie opublikowane w 2024 roku w „Nature Aging” pokazało, że w krajach o najwyższej oczekiwanej długości życia tempo jej dalszego wzrostu wyraźnie zwolniło. Autorzy uznali radykalne wydłużenie życia w tym stuleciu za mało prawdopodobne bez rzeczywistego spowolnienia biologicznego starzenia. Skuteczniejsze leczenie poszczególnych chorób nie musi bowiem usuwać wszystkich ograniczeń związanych z wiekiem.[12]
Jedno słowo za daleko
Punktem wyjścia do tego tekstu była krótka rolka popularnonaukowa Konrada Skotnickiego, znanego jako „doktor z tiktoka”.[1] Skłoniła mnie do przyjrzenia się eksperymentowi myślowemu opisanemu w publikacji naukowej. Wyobraźmy sobie, że medycyna opanowała niemal wszystkie mechanizmy starzenia: od skracania telomerów, czyli końcowych odcinków chromosomów, po zaburzenia pracy mitochondriów i szkodliwe skutki starzenia komórkowego. Pozostają tylko mutacje somatyczne, a więc zmiany w DNA komórek naszego ciała, powstające w ciągu życia. Ile lat moglibyśmy wtedy przeżyć?
Odpowiedzi szukali autorzy pracy opublikowanej w 2026 roku w „npj Aging”. Czytając jej wyniki, trzeba uważać na słowo „maksimum”. Podany w publikacji zakres 146–194 lat odnosi się do mediany długości życia. Mediana opisuje środek rozkładu: połowa osób z hipotetycznej grupy żyłaby krócej, a połowa dłużej. Zastąpienie jej maksimum zmienia sens całej opowieści. A przecież nadal mówimy o wyniku modelu, nie o pomiarze długości czyjegoś życia.[2]
Za modelowe maksimum autorzy uznali wiek, w którym prawdopodobieństwo przeżycia spada do jednej stutysięcznej. Przy różnych założeniach o współzależności niewydolności narządów wynosił on od 210 do 557 lat. Przeżycie poza tym progiem pozostaje w modelu możliwe, choć skrajnie mało prawdopodobne. Granica wynika tu z przyjętej definicji.[2]
Liczbę 194 łatwo zapamiętać jako odpowiedź na pytanie, ile lat może żyć człowiek. Badacze policzyli jednak coś innego: co nadal nas ogranicza, jeśli niemal wszystkie pozostałe przeszkody uznamy za usunięte. W inwestycjach także zaczynam od założeń. Najatrakcyjniejsza liczba w arkuszu nie zwalnia mnie z ich sprawdzenia.
Organizm według inżyniera
Sednem pracy są mutacje somatyczne: zmiany w DNA komórek ciała, które, w odróżnieniu od mutacji linii rozrodczej, nie przechodzą na potomstwo. Wiele nie wywołuje istotnych skutków; część może uszkodzić gen niezbędny do przeżycia komórki. Autorzy traktują te zmiany jako nieodwracalne i wiążą je z entropią, czyli w tym ujęciu z utratą informacji o pierwotnym zapisie DNA. Trudność polega na odtworzeniu zapisu, gdy brakuje wzorca. Przyjęte założenie nie przesądza, czy przyszła medycyna poradzi sobie z taką naprawą.
Następnie opisują narządy za pomocą modeli stosowanych w analizie niezawodności. Narząd działa, dopóki pozostaje w nim wystarczająco dużo sprawnych komórek. Tkanki zdolne do odnowy wypadają w symulacji zaskakująco dobrze: wątroba czy nabłonek oskrzeli mają duże możliwości regeneracji. Silniejsze ograniczenie stanowią neurony kory mózgowej i kardiomiocyty, czyli komórki mięśnia sercowego. Ich zdolność do odnawiania jest ograniczona, a wiele z nich służy nam przez dziesięciolecia.
W idealnym świecie bez starzenia, przy stałym ryzyku zgonu ze wszystkich przyczyn, takim jak u współczesnego trzydziestolatka w danych szwajcarskich, model dawał medianę 1759 lat. Połączony model czterech typów komórek (neuronów, kardiomiocytów, hepatocytów i komórek podstawnych nabłonka dróg oddechowych) obniżał ją do około 156 lat. Pominięto pozostałe mechanizmy starzenia i wzrost ryzyka nowotworów wraz z wiekiem. Uwzględniono mutacje prowadzące bezpośrednio do śmierci komórek. Nie założono wymiany narządów ani terapii hamujących powstawanie mutacji. Z tych założeń nie wynika prognoza wieku, którego rzeczywiście dożyjemy.[2]
Jeżeli ograniczeniem okaże się utrata neuronów, droga do bardzo długiego życia może prowadzić przez ich ochronę, naprawę lub zastępowanie. W mózgu sama liczba komórek nie wystarczy jednak do oceny sukcesu. Liczą się także ich działanie oraz połączenia, od których zależą pamięć i wyuczone umiejętności.
Kolejny rok jak rzut monetą
Naukowcy od lat spierają się, czy ludzkiemu życiu można przypisać nieprzekraczalną granicę. Głośna publikacja w „Nature” z 2016 roku wskazywała około 115 lat jako typowy roczny rekord i oceniała, że szansa, by w danym roku ktoś przekroczył 125 lat, wynosi mniej niż jeden do dziesięciu tysięcy. Autorzy pisali o naturalnej, a nawet absolutnej granicy, do której prawdopodobnie już dotarliśmy.[6] W polemikach opublikowanych rok później w tym samym czasopiśmie zakwestionowano między innymi wybór punktu przełamania trendu, małą liczbę obserwacji i sposób analizowania rocznych maksimów.[7]
Inna grupa badaczy przeanalizowała dane 3836 Włochów w wieku co najmniej 105 lat, potwierdzonym w dokumentach. W „Science” opisała plateau śmiertelności: ryzyko zgonu przestawało wyraźnie rosnąć wraz z wiekiem. Dla kobiet z rocznika 1904 model dawał roczne ryzyko śmierci wynoszące około 47,5 procent; dla późniejszych roczników było ono nieco niższe.[8] Brzmi niemal optymistycznie, dopóki nie przełożymy tego na zwykły język: szansa przeżycia kolejnego roku jest niewiele większa niż szansa wyrzucenia orła. Gdyby ryzyko pozostało stałe, z tysiąca osób świętujących 110. urodziny do 120. dożyłaby jedna lub dwie. Z kolei 130. urodzin doczekałaby w przybliżeniu jedna na czterysta tysięcy osób, które ukończyły 110 lat.
Nie wszystkie dane potwierdzają istnienie takiego plateau. Analiza 3789 Francuzów o potwierdzonym wieku, obserwowanych od 105. roku życia, wskazała w 2023 roku, że ryzyko śmierci nadal rośnie.[10] Inne prace, obejmujące osoby powyżej 108. roku życia z kilku państw, nie znalazły natomiast przekonujących dowodów na istnienie górnego limitu długości życia.[9] Niewykrycie granicy nie dowodzi, że jej nie ma. Tym bardziej nie oznacza nieśmiertelności: nawet bez sztywnego limitu szansa przeżycia kolejnych dekad może być znikoma.
Prognoza demograficzna Michaela Pearce’a i Adriana Raftery’ego daje ponad 99 procent prawdopodobieństwa pobicia rekordu Calment do 2100 roku, około 44 procent szans na dożycie przez kogoś co najmniej 128 lat i około 13 procent na osiągnięcie 130 lat. Wyniki opierają się na założeniu, że po 110. roku życia ryzyko śmierci jest w przybliżeniu stałe, a liczba osób w wieku 110–114 lat będzie rosła zgodnie z prognozą.[11] Rekord może się więc poprawić bez odmłodzenia kogokolwiek. Więcej ludzi dotrze do bardzo późnego wieku, a wraz z ich liczbą wzrośnie szansa na kolejną wyjątkowo długą biografię.
Badania nie wskazują wspólnej granicy. Rosnące ryzyko zgonu w analizie francuskiej każe ostrożniej traktować prognozy oparte na plateau. Przypuszczam, że bez przełomu biologicznego rekordy tego stulecia będą bliższe 125–130 lat niż 150. To moja interpretacja, nie uzgodniony limit gatunku ani pewna zapowiedź przyszłości.
Co naprawdę potrafi laboratorium
Jedna z najważniejszych współczesnych klasyfikacji opisuje dwanaście powiązanych cech starzenia: od niestabilności genomu i skracania telomerów, przez zaburzenia pracy mitochondriów, utratę kontroli nad prawidłowym funkcjonowaniem białek i starzenie komórkowe, po przewlekły stan zapalny oraz zakłócenia komunikacji między komórkami.[13] Rozpoznanie tych procesów nie oznacza jednak, że każdy z nich umiemy skutecznie powstrzymać.
Rapamycyna wydłuża życie genetycznie zróżnicowanych myszy, nawet gdy podawanie leku zaczyna się późno.[15] Badania u ludzi są jednak niewielkie lub krótkie i oceniają głównie bezpieczeństwo, wybrane funkcje organizmu oraz wskaźniki laboratoryjne. Przynoszą niejednoznaczne wyniki, a lek może wywoływać działania niepożądane. Nie wykazano, że wydłuża życie zdrowego człowieka.[16] Obiecująco w wielu modelach zwierzęcych wypadają również senolityki, czyli substancje mające usuwać komórki w stanie senescencji. To forma starzenia komórkowego, w której komórki mogą szkodzić otaczającym tkankom. W badaniu drugiej fazy z udziałem 60 kobiet po menopauzie połączenie dasatynibu i kwercetyny nie przyniosło jednak istotnej poprawy głównego ocenianego wskaźnika rozpadu tkanki kostnej.[17]
W dwuletnim eksperymencie CALERIE 220 zdrowych osób bez otyłości przydzielono losowo do grupy ograniczającej kalorie albo do grupy kontrolnej. Uczestnicy pierwszej zmniejszyli spożycie kalorii średnio o 11,9 procent. W analizie danych 197 osób wskaźnik DunedinPACE wskazywał na spowolnienie szacowanego tempa starzenia o około 2–3 procent względem grupy kontrolnej. Wylicza się go na podstawie chemicznych znaczników w DNA. Nie odnotowano istotnej zmiany wyników dwóch innych zegarów biologicznych, PhenoAge i GrimAge.[14] Czy uczestnicy będą dzięki temu żyć dłużej? Nie wiemy. Zmiana wskaźnika nie przesądza o wydłużeniu życia.
9 czerwca 2026 roku sponsor badania ogłosił podanie pierwszej dawki ER-100.[19] Ta eksperymentalna terapia genowa ma w kontrolowany sposób uruchamiać wytwarzanie trzech białek, określanych łącznie skrótem OSK, które regulują aktywność genów. Badacze próbują w ten sposób przywrócić komórkom niektóre cechy właściwe młodszemu organizmowi. Badanie pierwszej fazy ocenia przede wszystkim bezpieczeństwo terapii u osób z jaskrą lub określonym rodzajem niedokrwiennego uszkodzenia nerwu wzrokowego. To próba leczenia konkretnego schorzenia oka. Ogłoszenie podania dawki pierwszemu pacjentowi nie jest jeszcze dowodem skuteczności ani zapowiedzią odmłodzenia całego organizmu.
Przywołane badania nie wykazały, że interwencja ukierunkowana na biologiczne starzenie wydłuża życie zdrowych ludzi. W ostrzeżeniu dla konsumentów przed oszustwami zdrowotnymi FDA zaznacza, że nie udowodniono dotąd, by jakikolwiek lek spowalniał lub odwracał proces starzenia.[18]
Dziewięć lat różnicy
Liczba bliższa codziennemu życiu nie wynosi 122, 156 ani 194. Wynosi 9,1. Tyle lat stanowiła w 2019 roku mediana różnic między oczekiwaną długością życia a HALE, czyli oczekiwaną długością życia skorygowaną o stan zdrowia, w analizie 183 państw opartej na danych WHO.[20] Nie oznacza to dziewięciu ostatnich lat spędzonych nieprzerwanie w chorobie. Miara uwzględnia czas trwania i nasilenie problemów zdrowotnych na różnych etapach życia. Nie opisuje nieuchronnej starości każdego z nas.
Czy przesunięcie ciężkiej choroby z 72. na 82. rok życia nie miałoby dla milionów ludzi większego znaczenia niż spektakularny rekord jednej osoby? Najbardziej namacalny cel badań nad długowiecznością jest dziś bliższy: możliwie długo zachować zdrowie, sprawność i samodzielność.
To zmienia perspektywę biznesową. Rynek długowieczności daje sprzedającym szczególną przewagę: część obietnic można rozliczyć dopiero po kilkudziesięciu latach. Termin dość wygodny. Tymczasem test wieku biologicznego może pokazać zmianę już po kilku miesiącach. Łatwo przedstawić poprawę wyniku jako dowód przyszłego zdrowia pacjenta. Inwestor i przedsiębiorca powinni więc pytać o wynik kliniczny, badaną grupę, jakość próby i trwałość efektu. Jakiej korzyści doświadczy człowiek i po czym ją poznamy?
Wartość może powstawać w mniej widowiskowych obszarach: wcześniejszym wykrywaniu chorób, rehabilitacji, zapobieganiu utracie sprawności, projektowaniu mieszkań i usług dla osób starszych, lepszej opiece oraz technologiach wspierających samodzielność. Nie trzeba obiecywać nieśmiertelności, by stworzyć potrzebną i trwałą usługę. Sama mała różnica między długością życia a HALE również nie wystarcza do ogłoszenia sukcesu. Może występować w kraju, w którym ludzie po prostu umierają wcześnie. Celem powinno być więcej lat w zdrowiu i mniej ograniczeń sprawności.
Kto dostanie dodatkowe lata?
Załóżmy jednak, że druga rewolucja długowieczności nadejdzie i życie w zdrowiu wydłuży się o trzydzieści albo pięćdziesiąt lat. Wtedy zmieni się znacznie więcej niż medycyna. Trzeba będzie na nowo przemyśleć zasady przechodzenia na emeryturę, edukacji, planowania kariery i sukcesji w firmach. Przy życiu trwającym 150 lat czas między usamodzielnieniem się a późną starością mógłby pomieścić kilka zupełnie różnych wyborów zawodowych i rodzinnych.
Sto lat aktywności prawdopodobnie nie zmieści się w jednej karierze. Czy właściciel powinien kierować przedsiębiorstwem przez osiem dekad, jeśli nadal jest sprawny, a następcy zdążyli już sami się zestarzeć? Tak długie współistnienie kilku dorosłych pokoleń zmieniłoby też rynek mieszkań i strukturę rodzin. Sama sprawność nie rozstrzyga przecież, jak dzielić odpowiedzialność. Dłuższa aktywność założyciela nie musi oznaczać równie długiego sprawowania władzy.
Pozostaje kwestia dostępu. Jeżeli kosztowna terapia najpierw trafi do najzamożniejszych, dodatkowe lata mogą pogłębić ich przewagę. Dadzą więcej czasu na pomnażanie kapitału, utrzymywanie wpływów i odsuwanie sukcesji. Nierówności zaczęłyby narastać jak kapitał na procencie składanym: dotychczasowa przewaga przynosiłaby następną, przez jeszcze dłuższy czas. To powód, by o dostępie, finansowaniu i zasadach myśleć, zanim terapia okaże się skuteczna. Gdy stanie się już czyjąś przewagą, uzgodnienie tych zasad będzie trudniejsze.
Wiele technologii zaczynało jednak jako rozwiązania drogie i dostępne dla nielicznych, a później taniało. Jeśli częściowe przeprogramowanie komórek okaże się skuteczne i bezpieczne, jego pierwsze zastosowania mogą służyć leczeniu konkretnych schorzeń, na przykład ochronie wzroku. Nie trzeba będzie czekać na czyjeś 200. urodziny, by ocenić wartość takiej terapii. To wydaje mi się bardziej prawdopodobną drogą do dłuższego życia w zdrowiu niż pojedynczy „lek na starość”. Nie wiemy jeszcze, czy pozwoli także podnieść biologiczne maksimum.
Nie wszystko da się policzyć w latach
Ile zatem może żyć człowiek? Udokumentowany rekord wynosi 122 lata i 164 dni. Część modeli demograficznych dopuszcza w tym stuleciu rekordy rzędu 125–130 lat bez biologicznego przełomu. Przywołane dane nie dają jednak podstaw, by oczekiwać 150. urodzin. Nie znamy nieprzekraczalnej granicy. Nie wyznacza jej również model, w którym zakładamy opanowanie niemal wszystkich mechanizmów starzenia.
Model mutacji somatycznych wskazuje jedną z możliwych przeszkód. Demografia opisuje dzisiejsze prawdopodobieństwa, a badania nad starzeniem sprawdzają, czy na jego mechanizmy da się wpływać skutecznie i bezpiecznie.
Jeanne Calment przeżyła człowieka, który próbował oszacować, jak długo będzie wypłacał jej rentę. Nie wyznaczyła tym granicy gatunku. Przypomniała za to, że nawet rozsądna prognoza nie usuwa ryzyka. Dla Raffraya każdy kolejny rok miał wymierną cenę. Dla Calment był dalszym ciągiem życia, którego długości żadna ze stron nie znała w chwili podpisywania umowy.
Możemy więc nadal pytać o 150 albo 200 lat, byle oczekiwanie na przełom nie przesłoniło spraw znacznie bliższych: skutecznego leczenia, dostępu do opieki i możliwości decydowania o sobie także wtedy, gdy potrzebujemy pomocy.
Źródła
1. Konrad Skotnicki („doktor z tiktoka”), rolka popularnonaukowa wskazana przez autora jako inspiracja.
https://www.facebook.com/reel/1579199703878924
2. Evgeniy Efimov, Vlad Fedotov, Leonid Malaev, Ekaterina E. Khrameeva, Dmitrii Kriukov, „Somatic mutations impose an entropic upper bound on human lifespan”, npj Aging, 2026.
https://doi.org/10.1038/s41514-026-00421-6
3. Pierre-Yves Glass, „It Was A Great Deal But Not For Him: 120-Year-Old Turns Tables In Real Estate Gamble”, Associated Press / The Spokesman-Review, 29 grudnia 1995 r.
https://www.spokesman.com/stories/1995/dec/29/it-was-a-great-deal-but-not-for-him-120-year-old/
4. Guinness World Records, „Oldest person ever”, dostęp: 27 września 2026 r.
https://www.guinnessworldrecords.com/world-records/oldest-person
5. Jean-Marie Robine i in., „The Real Facts Supporting Jeanne Calment as the Oldest Ever Human”, The Journals of Gerontology: Series A, 2019.
https://doi.org/10.1093/gerona/glz198
6. Xiao Dong, Brandon Milholland, Jan Vijg, „Evidence for a limit to human lifespan”, Nature, 2016.
https://doi.org/10.1038/nature19793
7. Nicholas J. L. Brown, Casper J. Albers, Stuart J. Ritchie, „Contesting the evidence for limited human lifespan”, Nature, 2017.
https://doi.org/10.1038/nature22784
8. Elisabetta Barbi i in., „The plateau of human mortality: Demography of longevity pioneers”, Science, 2018.
https://doi.org/10.1126/science.aat3119
9. Léo R. Belzile i in., „Human mortality at extreme age”, Royal Society Open Science, 2021.
https://doi.org/10.1098/rsos.202097
10. Linh Hoang Khanh Dang i in., „The question of the human mortality plateau: Contrasting insights by longevity pioneers”, Demographic Research, 2023.
https://doi.org/10.4054/DemRes.2023.48.11
11. Michael Pearce, Adrian E. Raftery, „Probabilistic forecasting of maximum human lifespan by 2100 using Bayesian population projections”, Demographic Research, 2021.
https://doi.org/10.4054/DemRes.2021.44.52
12. S. Jay Olshansky i in., „Implausibility of radical life extension in humans in the twenty-first century”, Nature Aging, 2024.
https://doi.org/10.1038/s43587-024-00702-3
13. Carlos López-Otín i in., „Hallmarks of Aging: An Expanding Universe”, Cell, 2023.
https://doi.org/10.1016/j.cell.2022.11.001
14. R. Waziry, C. P. Ryan, D. L. Corcoran i in., „Effect of long-term caloric restriction on DNA methylation measures of biological aging in healthy adults from the CALERIE trial”, Nature Aging, 2023.
https://doi.org/10.1038/s43587-022-00357-y
15. David E. Harrison i in., „Rapamycin fed late in life extends lifespan in genetically heterogeneous mice”, Nature, 2009.
https://doi.org/10.1038/nature08221
16. Deborah J. W. Lee, Ajla Hodzic Kuerec, Andrea B. Maier, „Targeting ageing with rapamycin and its derivatives in humans: a systematic review”, The Lancet Healthy Longevity, 2024.
https://doi.org/10.1016/S2666-7568(23)00258-1
17. Joshua N. Farr i in., „Effects of intermittent senolytic therapy on bone metabolism in postmenopausal women: a phase 2 randomized controlled trial”, Nature Medicine, 2024.
https://doi.org/10.1038/s41591-024-03096-2
18. U.S. Food and Drug Administration, „Medication Health Fraud for Specific Diseases and Conditions”, dostęp: 27 września 2026 r.
https://www.fda.gov/drugs/medication-health-fraud/medication-health-fraud-specific-diseases-and-conditions
19. Life Biosciences, „Life Biosciences Announces First Patient Dosed in Phase 1 Trial of ER-100 for Optic Neuropathies”, 9 czerwca 2026 r.
https://www.lifebiosciences.com/life-biosciences-announces-first-patient-dosed-in-phase-1-trial-of-er-100-for-optic-neuropathies/
20. Armin Garmany, Andre Terzic, „Healthspan-lifespan gap differs in magnitude and disease contribution across world regions”, Communications Medicine, 2025.
https://doi.org/10.1038/s43856-025-01111-2


